w ,

Wracamy do gry z NBA! Gramy w końcówce sezonu o 301 PLN

Przed nami najważniejsza część rozgrywek, która zbliża się wielkimi krokami. Do rozegrania została ostatnia kolejka, która również w kilku spotkaniach powinna przynieść nie lada emocje. Wybrałem dla was dwa najważniejsze mecze bezpośrednie, które zadecydują o miejscu tabeli. Smaczku dodaje fakt, że rywale mają taki sam bilans zwycięstw i porażek!

Użyj kodu BETSIDE


Typ: Washington vs Charlotte, Russell Westbrook over 54,5 (pkt, zb i as)
Kurs: 1,83


Jest to starcie o miejsce ósme, chociaż jeszcze trzeba pamiętać o Indianie, która również ma taki sam bilans (33-38). W tym momencie walka o ósmą lokatę wygląda bardzo emocjonująco. Przy wygranej Wizards i Indiany, lepszy bilans bezpośredni mają Czarodzieje (3:0) i to oni mają szanse na najwyższe miejsce z tej trójki. Nie wiadomo czy wystąpi Bradley Beal. Byłoby to spore osłabienie w szeregach Waszyngtonu. O Westbrooku w tym sezonie już powiedziano wiele. Pobił historyczny rekord Oscara Robertsona w liczbie triple double (182). Ciągnie swoją drużyną jak może i gra naprawdę dobrze.


Generalnie w tym sezonie te drużyny mierzyły się ze sobą dwa razy. Oba te spotkania wygrywało Hornets. Goście wcale nie stoją na straconej pozycji. Myślę, że kursy powinny być bardziej wyrównane. Ja idę w kierunku pewniaka, jeżeli chodzi o statystyki. Myślę, że kolejne triple double wpadnie na jego konto. Nawet bez Beala notuje ponad 15 asyst w meczu. Tutaj będzie dodatkowa mobilizacja i chęć awansowania na 8 miejsce, gdzie w turnieju play in będą mogli zagrać dwa razy. A jeżeli pokonaliby Boston to zajmą 7 miejsce na koniec sezonu.

Russell dominuje i w takich spotkaniach na pewno udowodni swoją klasę. Ambicji i zaangażowania odebrać mu nie można. Zobaczymy jak dopisze skuteczność.


Typ: GSW vs Memphis, Stephen Curry over 47,5
Kurs: 1,87

Kolejne starcie drużyn z takim samym bilansem, również o 8 lokatę. Jest to o tyle ważne, że przy jednej porażce dalej są szanse na awans do fazy play off. Najprawdopodobniej rywalem jednej z drużyn będą gracze Los Angeles Lakers. Oczywiście wszyscy oczekują pojedynku Warriors z Lakers. Drużyny, które dominowały w ostatnich dwóch dekadach. Ja w tym starciu podobnie jak w tym pierwszym spotkaniu na kuponie, widzę szanse obu ekip na 50%. Goście nie są na straconej pozycji. W tym sezonie raz jedni raz drudzy wygrywali.


Moim zdaniem trzeba iść w pewniaka, dlatego celuje w Currego. Najlepiej iść w jego punkty, ale akurat Betfan nie ma tego w zakładach. Biorę pod uwagę mecz w okolicach 40 oczek. Myślę, że Memphis nie ma na niego odpowiedzi, chociaż na pewno będą starali się go podwajać. Ostatnio Suns próbowali go zatrzymać i nawet potrajali krycie. Curry zaliczył jeden z gorszych występów, miał 7/22 w tym 1/11 z dystansu i 21 punktów. Jednak to Warriors wygrali to spotkanie.


Memphis nie powinni skupiać się tylko na Currym. Reszta zawodników też stanowi zagrożenie, dlatego nie mogą aż tak się poświęcić na krycie jednego zawodnika. Warriors oczywiście są faworytem, ale łatwo nie będzie. Ja liczę dzisiaj na liderów w postaci Currego i Westbrooka. Myślę, że swoje zrobią, a mecze powinny być bardzo wyrównane.

Zareaguj

0 Polubień
Łapka w górę

Napisane przez Mateusz Biernat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Walka o puchary trwa! Gramy dubla o 243 zł!

Na koszykarskich parkietach! Czyli dubel z Francji i Niemiec na 243 zł!