Środowe mecze Ligi Mistrzów na papierze mogą wyglądać nieco mniej imponująco niż wtorkowe starcia, ale emocji z pewnością nie zabraknie. 4 listopada rozegranych zostanie dziewięć spotkań, a wśród nich zobaczymy między innymi wyjazdowe mecze Realu Madryt, Liverpoolu i Manchesteru City. Królewscy powalczą o czwarte zwycięstwo z rzędu w tegorocznej LM natomiast Liverpool czeka wymagająca wyprawa do Stambułu. Polskich kibiców szczególnie zainteresuje jednak rywalizacja FC Porto z Napoli, w której szansę na występ mają Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Czy faworyci potwierdzą swoją dobrą dyspozycję, a zespoły z dolnej części tabeli w końcu zaczną punktować? Zapraszam na zapowiedź środowych spotkań 4. kolejki Ligi Mistrzów oraz typy bukmacherskie.
400 PLN za wygraną Realu z AEK Ateny
Odbierz →
Spis treści
Liga Mistrzów 4.11.2026 – terminarz spotkań
Podobnie jak we wtorek, środową rywalizację rozpoczną dwa spotkania o godzinie 18:45. Real Madryt zagra na wyjeździe z AEK Ateny, natomiast Fenerbahçe podejmie Liverpool. Pozostałe siedem meczów rozpocznie się o 21:00. Wśród nich znajdzie się starcie FC Porto z Napoli, które będzie szczególnie interesujące dla polskich kibiców.
Terminarz Ligi Mistrzów – 4 listopada:
- 18:45 – AEK Ateny – Real Madryt
- 18:45 – Fenerbahçe – Liverpool
- 21:00 – Borussia Dortmund – Real Betis
- 21:00 – FC Porto – Napoli
- 21:00 – Lens – Como
- 21:00 – PSV Eindhoven – Club Brugge
- 21:00 – RB Lipsk – Manchester City
- 21:00 – Slavia Praga – Arsenal
- 21:00 – Viking – Sabah FC
AEK Ateny – Real Madryt: zapowiedź
Real Madryt rozpoczął tegoroczną Ligę Mistrzów od trzech zwycięstw, zdobywając komplet dziewięciu punktów. Królewscy mają bilans bramkowy 10:5 i mogą być zadowoleni z dotychczasowych wyników, choć pięć straconych goli pokazuje, że nie zawsze potrafią zachować odpowiednią koncentrację w defensywie. Podopieczni Mourinho dobrze radzą sobie w ofensywie i będą chcieli podtrzymać zwycięską serię. Tym razem zmierzą się jednak z rywalem, który ma za sobą zdecydowanie słabszy początek europejskich rozgrywek.
AEK Ateny zgromadził dotychczas zaledwie trzy punkty, wygrywając jedno spotkanie i przegrywając dwa pozostałe. Grecy zdobyli tylko trzy bramki, tracąc przy tym osiem, co pokazuje ich problemy zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Przewaga własnego stadionu może mieć znaczenie, ale różnica jakości pomiędzy zespołami jest wyraźna. Real będzie zdecydowanym faworytem, a ewentualna wygrana pozwoli mu utrzymać perfekcyjny bilans w tegorocznej fazie ligowej.
Fenerbahçe – Liverpool: zapowiedź
Liverpool jest jednym z siedmiu zespołów, które po trzech kolejkach mają na koncie komplet dziewięciu punktów. Anglicy zdobyli już dwanaście bramek, ale stracili również siedem, co pokazuje, że ich spotkania potrafią dostarczyć sporo emocji. W poprzedniej kolejce pokonali Villarreal 4:3, choć ponownie nie uniknęli błędów w defensywie. Liverpool w Stambule będzie chciał przedłużyć zwycięską serię, ale może spodziewać się trudnej przeprawy.
Fenerbahçe znajduje się w zupełnie innej sytuacji. Turecki zespół nie wygrał jeszcze żadnego spotkania, notując dwa remisy i jedną porażkę. Zaledwie trzy zdobyte bramki przy dziewięciu straconych pokazują, że gospodarze mają sporo problemów z grą w obronie. W ostatniej kolejce Fenerbahçe zremisowało 2:2 ze Slavią Praga, zdobywając drugi punkt w rozgrywkach. Liverpool będzie faworytem, ale wyjazdy do Stambułu nie należą do najłatwiejszych, szczególnie ze względu na atmosferę tworzoną przez miejscowych kibiców. Anglicy mają znacznie większy potencjał ofensywny, jednak ich dotychczasowa gra w obronie daje gospodarzom nadzieję na zdobycie bramki.
FC Porto – Napoli: jak poradzą sobie Polacy?
FC Porto znakomicie radzi sobie na krajowym podwórku, ale w Lidze Mistrzów wygląda to zupełnie inaczej. Portugalczycy przegrali wszystkie trzy spotkania fazy ligowej, strzelając zaledwie dwa gole i tracąc sześć. Najpierw ulegli Manchesterowi City 0:2, następnie przegrali z Realem Betis 2:3, a w poprzedniej kolejce musieli uznać wyższość PSV Eindhoven, które wygrało 1:0. Porto pozostaje bez punktów, dlatego środowy mecz z Napoli będzie dla gospodarzy bardzo ważny w kontekście dalszej walki o awans.
Polskich kibiców najbardziej interesuje sytuacja Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora oraz Oskara Pietuszewskiego. Dwaj pierwsi regularnie pojawiają się w wyjściowym składzie Porto i mają duże szanse na występ również przeciwko Napoli. W ostatnim ligowym spotkaniu z Estoril, wygranym przez Smoki 4:0, obaj znaleźli się w podstawowej jedenastce. Niepewna pozostaje natomiast sytuacja Pietuszewskiego, który zmagał się z problemami zdrowotnymi. Ewentualny występ młodego Polaka byłby dodatkowym powodem do śledzenia tego pojedynku.
Napoli także nie może być w pełni zadowolone z dotychczasowych wyników. Włosi rozpoczęli rozgrywki od porażek z Arsenalem 0:1 i Villarrealem 1:3, a pierwsze zwycięstwo odnieśli dopiero w trzeciej kolejce, pokonując Bodø/Glimt 4:3. Zespół z Neapolu ma trzy punkty i wciąż szuka stabilizacji w europejskich rozgrywkach. Obie drużyny potrzebują więc zwycięstwa, choć Porto znajduje się pod zdecydowanie większą presją. Dla Bednarka i Kiwiora będzie to kolejna okazja, aby pomóc zespołowi w przełamaniu nieudanej serii w Lidze Mistrzów.
RB Lipsk – Manchester City: zapowiedź
Manchester City przystąpi do środowego spotkania jako faworyt, choć jego dotychczasowe występy w Lidze Mistrzów nie były pozbawione problemów. Obywatele zgromadzili sześć punktów w trzech kolejkach, notując dwa zwycięstwa i jedną porażkę. Ich bilans bramkowy wynosi 9:5, a w ostatnim spotkaniu pewnie pokonali AEK Ateny 5:1. Manchester City ma potencjał, aby rywalizować z najlepszymi, ale w Lipsku nie powinien spodziewać się łatwego spotkania. Gospodarze będą bowiem wyjątkowo zmotywowani do poprawienia swojego dorobku punktowego.
RB Lipsk rozpoczął tegoroczną edycję od jednego zwycięstwa i dwóch porażek, zdobywając trzy punkty. Niemiecki zespół ma bilans bramkowy 3:8, a szczególnie niepokojąca jest liczba straconych goli. Średnio rywale trafiają do siatki Lipska niemal trzy razy na spotkanie, co w konfrontacji z ofensywą Manchesteru City może stanowić poważny problem. Anglicy będą chcieli wykorzystać słabości gospodarzy i sięgnąć po trzecie zwycięstwo w fazie ligowej. Lipsk potrzebuje jednak punktów, dlatego można spodziewać się, że nie ograniczy się wyłącznie do defensywy.
Pozostałe mecze 4. kolejki Ligi Mistrzów
Ciekawie zapowiada się rywalizacja Borussii Dortmund z Realem Betis. Hiszpanie zgromadzili dotychczas komplet dziewięciu punktów, wygrywając wszystkie trzy spotkania fazy ligowej. Betis zdobył siedem bramek i stracił cztery, natomiast Borussia ma na koncie sześć punktów oraz bilans bramkowy 5:4. Spotkanie w Dortmundzie może mieć duże znaczenie w walce o bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Dla gospodarzy będzie to okazja do zrównania się punktami z rywalem, a dla Betisu szansa na podtrzymanie zwycięskiej serii.
PSV Eindhoven podejmie Club Brugge w starciu drużyn, które zgromadziły odpowiednio cztery i sześć punktów. Holendrzy po trzech kolejkach mają bilans bramkowy 2:2, co pokazuje, że ich mecze nie obfitowały dotychczas w gole. Belgowie prezentują się znacznie skuteczniej, zdobywając dziewięć bramek. Club Brugge może być zadowolone z dotychczasowych występów, a ewentualne zwycięstwo pozwoli mu wykonać kolejny krok w stronę awansu do fazy pucharowej.
Na uwagę zasługuje również spotkanie Slavii Praga z Arsenalem. Londyńczycy pozostają niepokonani, mając na koncie siedem punktów oraz zaledwie dwie stracone bramki. Slavia z kolei zdobyła tylko jeden punkt i wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w tegorocznej fazie ligowej. Arsenal będzie zdecydowanym faworytem, jednak gospodarze postarają się wykorzystać atut własnego stadionu i sprawić niespodziankę.
Lens zmierzy się z Como, które jest jedną z ciekawszych drużyn tegorocznej edycji. Włosi po trzech spotkaniach zgromadzili sześć punktów, a w poprzedniej kolejce efektownie pokonali Manchester United 4:1, potwierdzając swoje ofensywne możliwości. Lens ma natomiast trzy punkty i potrzebuje zwycięstwa, aby poprawić swoją sytuację w fazie ligowej. Oba zespoły mają więc o co walczyć, a różnica punktowa sprawia, że spotkanie może mieć istotne znaczenie dla dalszej rywalizacji.
Środową kolejkę uzupełni rywalizacja Vikinga z Sabah FC. Norwegowie zdobyli dotychczas tylko jeden punkt, natomiast azerski zespół zgromadził trzy oczka. Obie drużyny mają problemy w defensywie, dlatego spotkanie może okazać się bardziej wyrównane, niż wskazywałyby na to ich dotychczasowe wyniki. Dla każdego z tych zespołów będzie to dobra okazja do poprawienia dorobku punktowego.
Liga Mistrzów 4.11.2026 – kupon bukmacherski
Wczorajszy kupon z kursem 4.45 został rozliczony na zielono z ostatnim gwizdkiem pierwszej połowy wtorkowych spotkań Ligi Mistrzów! Teraz czas na środowe mecze, na które przygotowałem kolejny kupon, tym razem złożony z trzech zdarzeń. Kurs łączny wynosi 3.33 w Superbet.

Pierwszy typ to zwycięstwo Realu Madryt handicapem -1.5 po kursie 1.62. Królewscy wygrali wszystkie trzy dotychczasowe spotkania w Lidze Mistrzów, zdobywając dziesięć bramek. Ich rywalem będzie AEK Ateny, który ma na koncie zaledwie trzy punkty i osiem straconych goli. Różnica jakości pomiędzy zespołami jest wyraźna, dlatego liczę na zwycięstwo Hiszpanów przynajmniej dwiema bramkami.
Drugi wybór to Como wygra dowolną połowę w meczu z Lens po kursie 1.56. Włosi zgromadzili sześć punktów w trzech kolejkach, a ostatnio rozbili Manchester United 4:1. Lens ma natomiast trzy oczka i nie prezentuje równie przekonującej formy. W tym przypadku Como nie musi wygrać całego spotkania. Wystarczy, że okaże się lepsze od gospodarzy w jednej z dwóch połów.
Kupon zamyka gol w obu połowach meczu RB Lipsk – Manchester City po kursie 1.32. Anglicy zdobyli dziewięć bramek w trzech kolejkach, natomiast Lipsk stracił ich już osiem. Przy ofensywnym potencjale City i problemach defensywnych gospodarzy spodziewam się sytuacji strzeleckich przez całe spotkanie. Do trafienia tego zakładu potrzebujemy przynajmniej jednej bramki w pierwszej i drugiej połowie.



