Reprezentacja Szwecji przed meczem z Polską ma kilka nazwisk, które mogą realnie przesądzić o losach barażu o Mundial 2026. Najgłośniej mówi się oczywiście o Viktorze Gyökeresie, który w półfinale ze Ukrainą strzelił hat-tricka i praktycznie sam poprowadził swój zespół do wygranej 3:1. To jednak niejedyna gwiazda kadry Tre Kronor, bo po stronie gospodarzy są też doświadczeni liderzy i piłkarze ograni na wysokim poziomie.

Największe gwiazdy Szwecji przed meczem z Polską
Największą gwiazdą reprezentacji Szwecji przed barażem z Polską jest dziś bez wątpienia Viktor Gyökeres. Napastnik poprowadził swój zespół do wygranej 3:1 z Ukrainą, strzelając hat-tricka, więc do meczu o mundial podejdzie jako piłkarz w najwyższej formie i największe zagrożenie dla defensywy Biało-Czerwonych. Reuters i ESPN zgodnie podkreślały po tym spotkaniu, że to właśnie on był bohaterem półfinału i zawodnikiem, który przesądził o awansie Szwecji do finału baraży.
Szwecja nie opiera się jednak wyłącznie na jednym nazwisku. Reuters zwraca uwagę także na rolę kapitana Victora Lindelöfa, a przed meczem z Polską wśród ważnych postaci kadry wymieniani są również Anthony Elanga, Yasin Ayari i Gabriel Gudmundsson. To pokazuje, że siłą Szwedów jest nie tylko snajper z przodu, ale też kilku ogranych zawodników, którzy potrafią utrzymać odpowiedni poziom w meczu o bardzo wysoką stawkę.
Warto też zaznaczyć, że kadra Szwecji ma obecnie pewne problemy kadrowe. Według Reutersa kontuzje wyeliminowały Dejana Kulusevskiego i Alexandra Isaka, a Flashscore informował dodatkowo, że na finał z Polską wypadł także środkowy obrońca Isak Hien. To osłabienia, ale nawet mimo nich Szwedzi pozostają zespołem z dużą jakością, zwłaszcza w ofensywie.
Kto może być największym zagrożeniem dla Biało-Czerwonych?
Największym zagrożeniem dla Polski będzie oczywiście Viktor Gyökeres. Napastnik Szwecji wszedł w finał baraży po kapitalnym meczu z Ukrainą, w którym strzelił hat-tricka i praktycznie sam przesądził o wygranej 3:1. To piłkarz będący w świetnej formie, groźny zarówno w kontrataku, jak i w polu karnym, dlatego to właśnie na nim defensywa Polski będzie musiała skupić się najmocniej.
Sama Szwecja nie opiera się jednak wyłącznie na jednym nazwisku. Przed meczem z Polską UEFA w przewidywanym składzie wskazuje też m.in. Anthony’ego Elangę, Yasina Ayariego, Benjamina Nygrena i Victora Lindelöfa. Elanga daje gospodarzom dynamikę i wejścia za linię obrony, Ayari odpowiada za jakość w środku pola, a Lindelöf pozostaje jednym z liderów i najbardziej doświadczonych piłkarzy tej kadry.
Dla Polski ważne jest też to, że mimo kontuzji Dejana Kulusevskiego, Alexandra Isaka i Isaka Hiena, Szwecja nadal ma wystarczająco dużo jakości, by stworzyć realne problemy w meczu o mundial. To pokazuje, że Biało-Czerwoni muszą uważać nie tylko na jedną gwiazdę, ale na cały ofensywny kręgosłup rywala – z Gyökeresem jako największym zagrożeniem numer jeden.
Viktor Gyökeres i siła ofensywy Szwecji
Największą gwiazdą ataku Szwecji jest dziś bezdyskusyjnie Viktor Gyökeres. W półfinale baraży z Ukrainą napastnik poprowadził swój zespół do wygranej 3:1, strzelając wszystkie trzy gole. Taki występ przed finałem z Polską mówi sam za siebie — jeśli Biało-Czerwoni chcą myśleć o awansie, zatrzymanie Gyökeresa będzie jednym z absolutnie kluczowych zadań.
Siła ofensywy Szwecji nie kończy się jednak na jednym nazwisku. Przy pierwszym golu asystował Benjamin Nygren, a cały zespół pokazał, że potrafi być bardzo konkretny pod bramką rywala i wykorzystać ważne momenty meczu.
Dla Polski to oznacza jedno: Szwecja ma dziś większą siłę rażenia niż Albania i potrafi zamienić przewagę na gole znacznie szybciej. Jeśli Gyökeres znów dostanie przestrzeń, a partnerzy będą dobrze obsługiwać go podaniami, defensywa Biało-Czerwonych może mieć bardzo trudny wieczór



